Blog Aleksandry Musielak
RSS E-mail Dom
  • Zamieszanie wokół ochrony dobrego imienia w Strasburgu

    Opublikowane Maj 14th, 2009 olamus Brak komentarzy

    W pierwszej połowie kwietnia Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał ciekawe orzeczenie w sprawie A przeciwko Norwegii ( A v. Norway, orzeczenie z dnia  9 kwietnia 2009, skarga nr 28070/06).  Skarżący w opisywanej sprawie został niesłusznie pomówiony przez prasę oraz telewizję o udział w zabójstwie. Sąd w sprawie badał czy sądom krajowym, które rozstrzygały sprawę, udało się prawidłowo wyważyć pozostające ze sobą w sprzeczności interesy tzn. konieczność zapewnienia ochrony życia prywatnego osoby skarżącej i konieczność zapewnienia prasie wolności wypowiedzi. Sąd po szczegółowym zbadaniu okoliczności uznał, że reputacja osoby skarżącej została nadszarpnięta przez działania prasy i stwierdził naruszenie art. 8 Konwencji zgodnie z którym

    Każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego, swojego mieszkania i swojej korespondencji.

    Chociaż art. 8 nie zapewnia w sposób wyraźny prawa do ochrony przeciw atakom na honor i reputację osoby (czyli jej dobre imię), jednak Trybunał zwrócił uwagę, że w swym dotychczasowym orzecznictwie koncepcja życia prywatnego była definiowana bardzo szeroko. Określając czym jest życie prywatne sąd w Strasburgu odniósł się do

    • fizycznej, psychicznej, oraz moralnej integralności osoby jak również
    • pewnych aspektów tożsamości fizycznej i społecznej osoby.

    Opierając się na wcześniejszym rozstrzygnięciu w sprawie Pfeifer (orzeczenie z dnia  15 listopada 2007, nr. skargi 12556/03) sąd w Strasburgu podkreślił, że reputacja osoby stanowi część jej osobistej tożsamości oraz psychologicznej integralności, a więc tym samym wchodzi w zakres ochrony prawa do prywatności określonego a art. 8 Konwencji.

    Pod koniec tego samego miesiąca Trybunał w sprawie Karakó przeciw Węgrom ( Karakó v. Hungary, skarga numer 39311/05, orzeczenie z dnia 28 kwietnia 2009), dotyczącej zniesławienia skarżącego za pomocą ulotki dystrybuowanej w jego okręgu wyborczym, przyjął diametralnie inny punkt widzenia niż ten reprezentowany w sprawie A v. Norway. Sąd zapewnił, że życie prywatne oznacza:

    • tożsamość osobistą oraz
    • wolny rozwój osobowości (czyli inaczej integralność).

    Czy coś  się więc zmieniło? Trybunał powołując się na prawo prywatne i konstytucyjne państw europejskich wskazał, że integralność osobistą i reputację w zasadzie należy rozpatrywać oddzielnie, ponieważ są one chronione w prawie w różny sposób. Poza tym integralność osobista nie ma związku z zewnętrzną oceną osoby, podczas gdy w przypadku reputacji ocena innych ma znaczenie decydujące. Osoba może stracić reputację, ale nigdy nie straci integralności, która jest niezbywalna.
    Sąd w Strasburgu uznał, że reputacja wyjątkowo zasługuje na ochronę w ramach art. 8 jeśli  działanie lub zaniechanie, które prowadzi do zszargania reputacji osoby,  narusza jej integralność, a przez to stanowi poważną ingerencję w jej prywatne życie.

    Jak należy więc podejść do ochrony dobrego imienia (reputacji) jeśli w zasadzie nie mieści się ona w granicach pojęcia życia prywatnego? Sąd uznał, że reputacja jest ważna o tyle, że zgodnie z ust.2 art. 10

    Korzystanie z wolności wyrażania opinii (…) może podlegać (…) ograniczeniom (…) z uwagi na (…) ochronę dobrego imienia (…).

    Zmiana w podejściu sądu i skupienie się na art. 10 zamiast 8 ma daleko idące konsekwencje. Oznacza ona, że badaniu sądu podlega tylko to czy prasa (ulotki, radio, telewizja) przy korzystaniu z wolności ekspresji nie naruszyła czyjegoś dobrego imienia ( i jeśli odpowiedź brzmi tak, wówczas w orzeczenie stwierdza nadużycie tej wolności i pogwałcenie Konwencji). Dobre imię osoby samo w sobie oraz jego ochrona w tym kontekście nie zasługują na odrębną analizę sądu.

    Nowy trend w orzecznicwie nie jest zadowalający, w związku z tym mam nadzieję, że zmiana ma tylko czasowy charakter. Tracą na tym oczywiście skarżący, ponieważ reputacja odseparowana od pojęcia życia prywatnego przestaje być dobrem chronionym. Na szczęście uwagi krytyczne do orzeczenia (w ramach tzn. partly concurring opinion – czyli opinii częściowo aprobującej rozstrzygnięcie) wniosła sędzia Jocienie, orzekająca w sprawie. Uznała ona, że reputacji nie da się oddzielić od życia prywatnego i jej ochrona powinna być zasadniczo rozpatrywana w ramach art. 8. Art. 10 powinien być stosowany tylko wówczas gdy konieczne jest przeprowadzenie testu ustalającego, czy naruszenie wolności wyrażania opinii było konieczne i proporcjonalne. Być może wspomniana opinia przyczyni się dyskusji ta temat modelu ochrony reputacji w ramach postępowania przed Trybunałem

    Zostaw komentarz