-
Irlandzka podróż do Anglii
Opublikowane Wrzesień 1st, 2009 Brak komentarzyIrlandia jest krajem europejskim, w których obowiązuje jedno z surowszych praw antyaborcyjnych. Z tego powodu Irlandki, które noszą się z zamiarem aborcji, najczęściej wyjeżdżają do sąsiedniej Anglii w celu dokonania zabiegu.
Kwestia podróży była zawsze przedmiotem kontrowersji, począwszy od słynnej sprawy Attorney General v. X, rozpatrywanej przez Irlandzki Sąd Najwyższy w 1992 roku. Problem dotyczył nastolatki w ciąży (ciąża była efektem gwałtu), której ograniczono, w ramach nakazu sądowego, prawo podróżowania do Anglii w celu dokonania aborcji. Sąd stanął po stronie młodej matki i uznał, że prawa podróży nie można ograniczać opierając się na domniemanych intencjach osoby wyjeżdzjącej.
Pod wpływem sprawy X do konstytucji irlandzkiej wprowadzone zostały istotne poprawki, m.in. poprawka trzynasta, przesądzająca wyraźnie o tym, że zakaz aborcji nie ogranicza wolności kobiety w ciąży do podróży poza Irlandię. Z przestrzeganiem nowej normy konstytucyjnej bywało różnie, czego dowodem były kolejne, podobne do wspomnianej wyżej, sprawy sądowe. W tzw. “sprawie C” okoliczności były zbliżone i sąd ponownie zezwolił na wyjazd nastolatki do Anglii. Sędziowie byli jednak bardzo ostrożni i przyznali, że
[p]oprawka do konstytucji nie przyznaje praw do aborcji poza Irlandią. Zapobiega ona jedynie nakazom sądowym wydawanym przeciwko podróżującym w tym celu.
W 2007 roku ( “sprawa Miss D“), kolejna irlandzka nastolatka musiała przejść przez wszystkie stadia postępowania aż do Sądu Najwyższego, by “wygrać” prawo do wyjazdu aborcyjnego.
Sprawa, która ma być rozpatrywana niebawem przez Europejski Trybunał Praw Człowieka ( A,B,C przeciwko Irlandii, skarga numer 25579/05), ma szansę otworzyć nowy rozdział “sagi irlandzkiej”. O jej wadze świadczy to, że będzie ona rozpatrywana przez Wielką Izbę Trybunału (Grand Chamber of the Tribunal). Ma ona charakter precedensowy, ponieważ skarżące, które poddały się aborcji, nie poddają krytyce ograniczeń dotyczących podróży do Anglii (gdyż takie nie pojawiły się w sprawie), ale samą podróż do innego kraju w poszukiwaniu bezpieczej aborcji, która jest bezpośrednim efektem restrykcyjnych przepisów antyaborcyjnych. Kobiety podnoszą, że surowe prawo obowiązujące w Irlandii, zmuszające do wyjazdów aborcyjnych, narusza ich uprawnienia zagwarantowane w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
Skarżące powołują się m.in. na naruszenie ich prawa do życia (art. 2), wspominają również, że ograniczenia w aborcji są dla nich stygmatyzujące i poniżające i narażają na ryzyko utraty zdrowia (art. 3) . (Kobiety powoływały sie na poważne dolegliwości fizyczne i psychiczne po zabiegu).
Już w 2006 roku Trybunał w Strasburgu miał szansę zająć się podobnym problemem w sprawie D. przeciw Irlandii, (skarga numer no. 26499/02), jednak skargę uznano za niedopuszczalną, z uwagi na niewyczerpanie przez skarżąca krajowej drogi sądowej. Obecnie ETPC ma trudny orzech do zgryzenia. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Trybunał nie zmieni swojego dotychczasowego orzecznictwa i powoła się na szeroki zakres uznania państwa w sprawie dotyczącej tak delikatnego zagadnienia jakim jest aborcja. Może się jednak okazać, że sąd wysnuje wniosek o niezgodności irlandzkich przepisów antyaborcyjnych, które z założenia służą ochronie życia dziecka poczętego, z fundamentalnymi prawami matek dzieci (prawo do życia, zdrowia). Stwierdzenie naruszeń przez Irlandię Europejskiej Konwencji Praw Człowieka stanowiłoby rodzaj przyzwolenia na zmiany prawa krajowego w kierunku liberalizacji przepisów dot. aborcji.
Rozstrzygnięcie już 9 grudnia…
Prawa człowieka, Rada Europy aborcja, Anglia, ciąża, Europejska Konwencja Praw Człowieka, Europejski Trybunał Praw Człowieka, IrlandiaZostaw komentarz



Najnowsze komentarze