<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Prawa człowieka w Europie &#187; Prawa człowieka</title>
	<atom:link href="http://ola.musielak.eu/category/prawa-czlowieka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ola.musielak.eu</link>
	<description>Blog Aleksandry Musielak</description>
	<lastBuildDate>Sun, 13 Dec 2009 18:27:51 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Polskie przepisy o zniesławieniu a standardy strasburskie</title>
		<link>http://ola.musielak.eu/polskie-przepisy-o-znieslawieniu-a-standardy-strasburskie/</link>
		<comments>http://ola.musielak.eu/polskie-przepisy-o-znieslawieniu-a-standardy-strasburskie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Dec 2009 16:14:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olamus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prawa człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Rada Europy]]></category>
		<category><![CDATA[Europejski Trybunał Praw Człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Kodeks karny]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[prasa]]></category>
		<category><![CDATA[Trybunał Konstytucyjny]]></category>
		<category><![CDATA[zniesławienie]]></category>
		<category><![CDATA[znieważenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ola.musielak.eu/?p=171</guid>
		<description><![CDATA[Od  kilkunastu lat podejście Rady Europy do problemu zniesławienia cechuje, po pierwsze, tendencja do wspierania państw europejskich w dążeniu do odejścia od karania więzieniem za zniesławienie, po drugie, tendencja do popierania zmian prawnych służących ograniczeniu ochrony osób publicznych przed zniesławieniem.
Problem był  nagłaśniany przez Radę Europy, w szczególności Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy, które w 2007 wezwało [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od  kilkunastu lat podejście Rady Europy do problemu zniesławienia cechuje, po pierwsze, tendencja do wspierania państw europejskich w dążeniu do odejścia od karania więzieniem za zniesławienie, po drugie, tendencja do popierania zmian prawnych służących ograniczeniu ochrony osób publicznych przed zniesławieniem.<span id="more-171"></span></p>
<p>Problem był  nagłaśniany przez Radę Europy, w szczególności Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy, które w 2007 wezwało państwa europejskie do<a href="http://assembly.coe.int/Main.asp?link=/Documents/AdoptedText/ta07/ERES1577.htm"> dekryminalizacji zniesławienia</a>.  ZP RE zaapelowało do państw o precyzyjne zdefiniowanie czym jest zniesławienie w porządkach krajowych oraz, co istotne, wystąpiło o zniesienie możliwości karania karą pozbawienia wolności za przestepstwo zniesławienia (a dokładniej o ograniczenie tej kary do przypadków szczególnych, takich jak:</p>
<ul>
<li>podżeganie do przemocy;</li>
<li>&#8220;hate speech&#8221; (mowa nienawiści) i</li>
<li>promocja &#8220;negacjonizmu&#8221; (np. zaprzeczanie zbrodni Holokaustu)).</li>
</ul>
<p>Zgromadzenie Parlamentarne zwróciło się również do państw o zadbanie o prawną możliwość dochodzenia ochrony godności osób, których dobre imię naruszono przez pomówienie na drodze cywilnej.</p>
<p>Zwrócono również uwagę na konieczność usunięcia z  prawa dot. zniesławienia  zwiększonej ochrony przed skutkami zniesławienia  osób pełniących funkcje publiczne.  Propozycja ta jest spójna z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka gdzie przyjęto, że zwykły obywatel ma prawo do większej ochrony przed zniesławieniem niż osoba pełniąca funkcje publiczne, w tym m.in. politycy.  Przekonanie o szerszych granicach akceptowalnej krytyki  osób pełniących funkcje publiczne wynika z tego, że osoby te poddają się ocenie publicznej i w związku z tym muszą wykazać większy stopień tolerancji na krytykę.</p>
<p>Jak wspomniane standardy odnoszą się do polskiej rzeczywistości?</p>
<p>Nowa ustawa zmieniająca Kodeks Karny (<a title="ustawa zmieniająca Kodeks karny" href="http://orka.sejm.gov.pl/proc6.nsf/ustawy/1021_u.htm#_ftn1">ustawa z dnia 5 listopada 2009 r. o zmianie ustawy &#8211; Kodeks karny, ustawy &#8211; Kodeks Postępowania Karnego, ustawy &#8211; Kodeks karny wykonawczy &#8211; Kodeks karny skarbowy oraz niektórych innych ustaw</a> <a style="color: #3300cc; font-variant: normal; text-decoration: underline; font-style: normal;" href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20092061589" target="_blank">Dz.U. z 2009 r. Nr 206, poz. 1589</a>) miała przynieść rewolucyjne  zmiany w zakresie dot. przestępstwa zniesławienia. Przyjęte obecnie rozwiązania niestety w niewielkim stopniu odbiegają od dotychczas obowiązujących przepisów i w niewielkim stopniu przyswajają standardy strasburskie.</p>
<p>Nowa ustawa przyjęła konstrukcję ograniczonej odpowiedzialności osób pełniących funkcje publiczne przed zniesławieniem, co można interpretować jako ukłon w kierunku standardów Strasburskich. Polski ustawodawca zadbał o to by osoba która krytykuje, w oparciu o prawdziwe zarzuty, osoby pełniące funkcje publiczne  mogła liczyć na to, że jej czyn nie zostanie uznany za przestępstwo.</p>
<p>(Jest to jedynie połowiczny sukces biorąc pod uwagę to, że nie zmieniono zapisów dot. znieważania Prezydenta za które grozi kara do 3 lat wiezienia. Oznacza to tyle, że Prezydent, jak każdy inny funkcjonariusz publiczny, będzie korzystał teraz ze zmniejszonej ochrony przed <strong>zniesławieniem,</strong> lecz wciąż z niezmienionej szerokiej ochrony w przypadku <strong>znieważenia).</strong></p>
<p>Ustawodawca polski nie zrezygnował niestety z kary pozbawienia wolności za zniesławienie dokonywane za pomocą środków masowego komunikowania (typ kwalifikowany przestępstwa), za które grozi kara pozbawienia wolności do roku. Komentarze dotyczące zasadności tej kary zresztą były bardzo podzielone.  Z jednej strony <a title="opinia w sprawie zneslawienia" href="http://orka.sejm.gov.pl/rexdomk6.nsf/Opdodr?OpenPage&amp;nr=1394">autor</a> opinii (opinia druga) zleconej przez Biuro Analiz Prawnych z dnia 21.08.2009 nie znalazł żadnych racji dla których warto byłoby usuwać karę pozbawienia wolności z przepisów dotyczących zniesławienia.  <a title="opinia prof. Kardasa" href="http://orka.sejm.gov.pl/rexdomk6.nsf/Opdodr?OpenPage&amp;nr=1394">Prof. Kardas</a> (opinia pierwsza) również wyraził wątpliwości co do eliminacji kary pozbawienia wolności z kontekście omawianego przestępstwa.</p>
<p>Zupełnie inny punkt widzenia przyjęła Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która wraz z  Polską Agencją Prasową skierowały niedawno apel do Prezydenta RP, Prezesa Rady Ministrów i Marszałka Sejmu w celu podjęcia inicjatywy ustawodawczej mającej na celu <a title="apel Pap i HFPC " href="http://www.hfhrpol.waw.pl/Nnews265.html">depenalizację zniesławienia albo ewentualnie zniesienie z tego przepisu kary pozbawienia wolności</a>.</p>
<p>Na zasadzie dygresji warto odnieść się do <a title="Wyrok TK z dnia 12.05.2008r." href="http://www.trybunal.gov.pl/OTK/otk_odp.asp?droga=doc.htm&amp;sygnatura=SK%2043/05">wyroku Trybunału Konstytucyjnego</a> z dnia 12 maja 2008 r. (Sygn. akt SK 43/05), który stał się bezpośrednim powodem podjęcia prac nad zmianą przepisów o zniesławieniu. Trybunał uznał za niekonstytucyjny wymóg, by osoba która zniesławia i mówi prawdę musiała powoływać się na obronę społecznie uzasadnionego interesu by dowieźć że nie popełnia przestępstwa zniesławienia. Nowa ustawa całkowicie zignorowała orzeczenie TK&#8230;a przecież miała służyć zmianie prawa i dostosowaniu go do wymogów tegoż orzeczenia!</p>
<p>Moja ocena?</p>
<p>W pełni solidaryzuję się z podejściem do zniesławienia jakie reprezentuje HFCP i uważam że nowela Kodeksu karnego  jest nieprzemyślana i zarazem zdominowana przez karnoprawny punkt widzenia. Trudno zrozumieć w szczególności opór z jakim spotyka się propozycja rezygnacji bądź ograniczenia kary pozbawienia wolności. Dopóki przepisy dot. zniesławienia nie zostaną złagodzone będą wciąż traktowane jako skuteczny straszak na niewygodnych dziennikarzy a także będą ograniczać rozwój krytyki i mediów w ogóle.</p>
<p>Nowa ustawa to totalna kpina  ze standardów konstytucyjnych i przykład nieudolności w dziedzinie wdrażania standardów strasburskich. Naprawdę szkoda tych prawie 2 lat pracy nad nowelą, która nadaje się jedynie do jak najszybszej poprawki.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ola.musielak.eu/polskie-przepisy-o-znieslawieniu-a-standardy-strasburskie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Irlandzka podróż do Anglii</title>
		<link>http://ola.musielak.eu/irlandzka-podroz-do-anglii/</link>
		<comments>http://ola.musielak.eu/irlandzka-podroz-do-anglii/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Sep 2009 19:06:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olamus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prawa człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Rada Europy]]></category>
		<category><![CDATA[aborcja]]></category>
		<category><![CDATA[Anglia]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[Europejska Konwencja Praw Człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Europejski Trybunał Praw Człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ola.musielak.eu/?p=159</guid>
		<description><![CDATA[Irlandia jest krajem europejskim, w których obowiązuje jedno z surowszych praw antyaborcyjnych. Z tego powodu Irlandki, które noszą się z zamiarem aborcji, najczęściej wyjeżdżają do sąsiedniej Anglii w celu dokonania zabiegu.
Kwestia podróży była zawsze przedmiotem kontrowersji, począwszy od słynnej sprawy Attorney General v. X, rozpatrywanej przez Irlandzki Sąd Najwyższy w 1992 roku.  Problem dotyczył nastolatki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Irlandia jest krajem europejskim, w których obowiązuje jedno z surowszych praw antyaborcyjnych. Z tego powodu Irlandki, które noszą się z zamiarem aborcji, najczęściej wyjeżdżają do sąsiedniej Anglii w celu dokonania zabiegu.</p>
<p>Kwestia podróży była zawsze przedmiotem kontrowersji, począwszy od słynnej sprawy <strong><a title="sprawa X" href="http://www.bailii.org/ie/cases/IESC/1992/1.html">Attorney General v. X</a>, <span style="font-weight: normal;">r</span><span style="font-weight: normal;">ozpatrywanej przez Irlandzki Sąd Najwyższy w</span><span style="font-weight: normal;"> 1992 roku.  Problem dotyczył nastolatki w ciąży (ciąża była efektem gwałtu), której ograniczono, w ramach nakazu sądowego, prawo podróżowania do Anglii w celu dokonania aborcji. Sąd stanął po stronie młodej matki i uznał, że prawa podróży nie można ograniczać opierając się na domniemanych intencjach osoby wyjeżdzjącej.<span id="more-159"></span><br />
</span></strong></p>
<p><strong><span style="font-weight: normal;">Pod wpływem sprawy X<strong> </strong>do konstytucji irlandzkiej wprowadzone zostały istotne poprawki, m.in. poprawka trzynasta, przesądzająca wyraźnie o tym, że  zakaz aborcji nie ogranicza wolności kobiety w ciąży do podróży poza Irlandię. Z  przestrzeganiem nowej normy konstytucyjnej bywało różnie, czego dowodem były kolejne, podobne do wspomnianej wyżej, sprawy sądowe. W tzw.<a title="sprawa C" href="http://www.bailii.org/ie/cases/IEHC/1997/176.html"> &#8220;sprawie C&#8221;</a> okoliczności były zbliżone i  sąd ponownie zezwolił na wyjazd nastolatki do Anglii. Sędziowie byli jednak bardzo ostrożni i przyznali, że </span></strong></p>
<blockquote><p>[p]oprawka do konstytucji nie przyznaje praw do aborcji poza Irlandią. Zapobiega ona jedynie nakazom sądowym wydawanym przeciwko podróżującym w tym celu.</p></blockquote>
<p>W  2007 roku ( <a title="Miss D" href="http://news.bbc.co.uk/1/hi/world/europe/6639673.stm">&#8220;sprawa Miss D</a>&#8220;), kolejna irlandzka nastolatka musiała przejść przez wszystkie stadia postępowania aż do Sądu Najwyższego, by &#8220;wygrać&#8221; prawo do wyjazdu aborcyjnego.</p>
<p>Sprawa, która ma być  rozpatrywana niebawem przez Europejski Trybunał Praw Człowieka  ( <a title="A, B i C przeciw Irlandii" href="http://cmiskp.echr.coe.int/tkp197/view.asp?action=html&amp;documentId=835487&amp;portal=hbkm&amp;source=externalbydocnumber&amp;table=F69A27FD8FB86142BF01C1166DEA398649">A,B,C przeciwko Irlandii</a>, skarga numer 25579/05),  ma szansę otworzyć nowy rozdział &#8220;sagi irlandzkiej&#8221;. O jej wadze świadczy to, że będzie ona rozpatrywana przez Wielką Izbę Trybunału (Grand Chamber of the Tribunal).   Ma ona charakter precedensowy,  ponieważ skarżące, które poddały się aborcji, nie poddają krytyce ograniczeń dotyczących podróży do Anglii (gdyż takie nie pojawiły się w sprawie), ale samą podróż do innego kraju w poszukiwaniu bezpieczej aborcji, która jest bezpośrednim efektem restrykcyjnych przepisów antyaborcyjnych. Kobiety podnoszą, że surowe prawo obowiązujące w Irlandii, zmuszające do wyjazdów aborcyjnych, narusza ich uprawnienia zagwarantowane w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.</p>
<p>Skarżące powołują się m.in. na naruszenie ich prawa do życia (art. 2), wspominają również, że ograniczenia w aborcji są dla nich stygmatyzujące i poniżające i narażają na ryzyko utraty zdrowia (art. 3) . (Kobiety powoływały sie na poważne dolegliwości fizyczne i psychiczne po zabiegu).</p>
<p>Już w 2006 roku Trybunał w Strasburgu miał szansę zająć się podobnym problemem w sprawie  D. przeciw Irlandii, (skarga numer no. 26499/02), jednak skargę uznano za <a title="D przeciw Irlandii, decyzja o niedopuszczalności skargi" href="http://cmiskp.echr.coe.int/tkp197/view.asp?item=2&amp;portal=hbkm&amp;action=html&amp;highlight=26499/02&amp;sessionid=29049868&amp;skin=hudoc-en">niedopuszczalną</a>, z uwagi na niewyczerpanie przez skarżąca krajowej drogi sądowej. Obecnie ETPC ma trudny orzech do zgryzenia. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Trybunał nie zmieni swojego dotychczasowego orzecznictwa i powoła się na szeroki zakres uznania państwa w sprawie dotyczącej tak delikatnego zagadnienia jakim jest aborcja. Może się jednak okazać, że  sąd wysnuje wniosek o niezgodności irlandzkich przepisów antyaborcyjnych, które z założenia służą ochronie życia dziecka poczętego, z fundamentalnymi prawami matek dzieci (prawo do życia, zdrowia). Stwierdzenie naruszeń przez Irlandię Europejskiej Konwencji Praw Człowieka stanowiłoby rodzaj przyzwolenia na zmiany prawa krajowego w kierunku liberalizacji przepisów dot. aborcji.</p>
<p>Rozstrzygnięcie już 9 grudnia&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ola.musielak.eu/irlandzka-podroz-do-anglii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pakiet telekomunikacyjny &#8211; kilka uwag</title>
		<link>http://ola.musielak.eu/pakiet-telekomunikacyjny-kilka-uwag/</link>
		<comments>http://ola.musielak.eu/pakiet-telekomunikacyjny-kilka-uwag/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 May 2009 15:26:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olamus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prawa człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[Parlament Europejski]]></category>
		<category><![CDATA[prawo do informacji]]></category>
		<category><![CDATA[prawo do wyrażania opinii]]></category>
		<category><![CDATA[Rada Europy]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ola.musielak.eu/?p=61</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj w Parlamencie Europejskim głosowano nad zespołem poprawek do tzw. pakietu telekomunikacyjnego (czyli zespołu 5 dyrektyw europejskich). Temat wywołał sporo zainteresowania z uwagi na to, że nowe regulacje obok bardzo korzystnych rozwiązań wprowadzały zapisy stwarzające zagrożenia dla internautów w postaci możliwych ograniczeń w realizacji prawa dostępu do internetu (prawa do informacji, wolności wyrażania opinii). Trudno [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj w Parlamencie Europejskim głosowano nad zespołem poprawek do tzw. pakietu telekomunikacyjnego (czyli zespołu 5 dyrektyw europejskich). Temat wywołał sporo zainteresowania z uwagi na to, że nowe regulacje obok bardzo korzystnych rozwiązań wprowadzały zapisy stwarzające zagrożenia dla internautów w postaci możliwych ograniczeń w realizacji prawa dostępu do internetu (prawa do informacji, wolności wyrażania opinii). Trudno dziś powiedzieć jaki będzie ostateczny kształt pakietu, jeśli w ogóle ma on szansę &#8220;na przetrwanie&#8221;, ponieważ prace nad nim będą kontynuowane jesienią. Niezależnie od ostatecznego wyniku, sądzę że warto poświęcić kilka uwag pracom nad poprawkami, uwzględniając w szczególności gwarancje ochrony praw człowieka.<span id="more-61"></span></p>
<p>Parlament w toku głosowania rozstrzygał odnośnie tego kto i na jakich zasadach będzie decydował o dostępie do internetu, w tym jak będzie wyglądała kwestia ewentualnych ograniczeń w korzystaniu z sieci. W toku prac nad poprawkami nikt się specjalnie nie przejął sprawą podstawowych uprawnień internautów. Gdyby nie aktywność obywatelska, <a href="http://stopcenzurze.wikidot.com/">akcje organizowane</a> w różnych krajach europejskich, w życie weszłyby przepisy mogące przyczynić się do ograniczenia elementarnych wolności użytkowników internetowych. Do momentu nagłośnienia sprawy nie reagowali sami parlamentarzyści, którzy odpowiadają za jakość unijnego prawa.</p>
<p>Pewnych błędów można było uniknąć na wstępnym etapie opracowywania poprawek. Chodzi mi o zastosowanie instrumentu zwanego Integrated Impact Assesments (w skrócie IIS – Zintegrowana Ocena Oddziaływania), który służy ewaluacji przyszłych skutków społecznych, ekonomicznych i środowiskowych nowego prawa powstającego z inicjatywy Komisji Europejskiej. W ramach wymiaru społecznego <a href="http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=COM:2005:0172:FIN:EN:PDF">Komisja wymaga</a>, by ocenę przyszłej regulacji prowadzić pod kątem jej zgodności z prawami człowieka, w szczególności pod kątem zgodności z Kartą Praw Podstawowych. Zintegrowana Ocena do pakietu telekomunikacyjnego nie wspominała słowem o ew. niezgodności nowych przepisów z np. prawem do informacji, dlatego że takiej analizy po prostu nie przeprowadzono. Przy odrobinie staranności i dobrej woli można było uniknąć całego zamieszania związanego z głosowaniem nad pakietem.</p>
<p>Sądzę, że warto zwrócić również uwagę na merytoryczne rozwiązania rozpatrywane w ramach pakietu. Bardzo istotnym wg. mnie problemem, z którym zmierzyła się Unia, była decyzja o tym, czy możliwe jest na podstawie prawa krajowego wprowadzanie ograniczeń w zakresie dostępu do określonych treści zamieszczonych na internecie przy jednoczesnym zapewnieniu użytkownikom internetu prawa do sądu po wystąpieniu naruszeń, czy też wszelkie wprowadzanie ograniczeń w dostępie do internetu powinno być poprzedzone orzeczeniem sądu.</p>
<p>Pewne rozwiązania w tym zakresie wypracowała w 2008 (niezależnie od Unii) Rada Europy tworząc wspólnie z Europejskim Stowarzyszeniem Dostawców Internetowych „<a href="http://209.85.229.132/search?q=cache:HAWm9_eWo9EJ:www.coe.int/t/dghl/standardsetting/media/Doc/H-Inf(2008)009_en.pdf+guidelines+council+of+europe+providers&amp;cd=1&amp;hl=en&amp;ct=clnk&amp;gl=uk&amp;client=firefox-a">Wytyczne z zakresu praw człowieka dla dostawców usług internetowych</a>”. W dokumencie wyraźnie podkreśla się (str.17), że krajowe działania filtrujące lub ograniczające dostęp do internetu mogą być zastosowane jeśli spełnione są warunki określone w art. 10 ust. 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (chodzi o to by ograniczenia były m.in. zdefiniowane przez prawo, wprowadzone w interesie ochrony bezpieczeństwa publicznego lub z uwagi na ochronę zdrowia i moralności).<br />
Tego typu działania mogą być podjęte jeśli:</p>
<ul>
<li> odnoszą się one do konkretnej zawartości strony,</li>
<li> kompetentne władze krajowe podejmują decyzję o nielegalności treści internetowych i</li>
<li> decyzja ta może być poddana ocenie niezależnego i niezawisłego sądu bądź ciała regulacyjnego zgodnie z wymogami Konwencji (jej art. 6).</li>
</ul>
<p>W innym miejscu (str. 14) mowa jest o tym, że pytania dotyczące tego czy materiał na danej stronie internetowej jest nielegalny są skomplikowane i najlepiej gdy o tej kwestii orzeka sąd. Jeśli dostawcy internetu są zbyt szybcy i usuwają nielegalne treści po otrzymaniu skargi, stanowi to zagrożenie dla wolności wyrażania opinii i informacji.</p>
<p>Z powyższego wynika, że Rada Europy opowiada się modelem, w ramach którego o ograniczeniu w dostępie do określonych stron internetowych powinny decydować kompetentne władze, zanim dostawca  usług internetowych podejmie jakiekolwiek kroki w kierunku limitowania dostępu do sieci.</p>
<p>Co wynika z porównania standardów UE i Rady Europy?</p>
<p>Wytyczne RE nie mają takiej siły oddziaływania jak dyrektywy unijne, co oznacza, że państwa europejskie mogą, ale nie muszą stosować się do wskazówek opracowanych przez Radę. Dyrektywa unijna jest prawem wiążącym i musi zostać zaimplementowana przez państwa członkowskie UE.<br />
Należy trzymać więc kciuki za pomyślne rozstrzygnięcie w sprawie poprawek do pakietu telekomunikacyjnego, które chronią w większym stopniu internautów (orzeczenie sądowe przez ograniczeniem dostępu do sieci). Jeśli wspomniane zmiany wejdą w życie to będzie to oznaczało że władze unijne, które początkowo zaniedbały prawa użytkowników sieci, będą dyktowały w Europie standardy w zakresie ochrony praw podstawowych w sferze internetu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ola.musielak.eu/pakiet-telekomunikacyjny-kilka-uwag/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Unijne podejście do spraw imigracji</title>
		<link>http://ola.musielak.eu/unijne-podejscie-do-spraw-imigracji/</link>
		<comments>http://ola.musielak.eu/unijne-podejscie-do-spraw-imigracji/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Apr 2009 15:03:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olamus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prawa człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[imigracja]]></category>
		<category><![CDATA[obywatelstwo]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ola.musielak.eu/?p=45</guid>
		<description><![CDATA[Od dłuższego czasu Unia pracuje nad stworzeniem wspólnej spójnej polityki imigracyjnej, której celem jest zapewnienie ochrony rynków krajowych, zachowanie równowagi demograficznej w Europe oraz zwiększenie bezpieczeństwa unijnych obywateli. Z początkiem 2009 roku weszła w życie nowa dyrektywa Parlamentu i Rady dotycząca wspólnych standardów i procedur w Państwach Członkowskich odnośnie powrotu nielegalnie przebywających w nich obywateli [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od dłuższego czasu Unia pracuje nad stworzeniem wspólnej spójnej polityki imigracyjnej, której celem jest zapewnienie ochrony rynków krajowych, zachowanie równowagi demograficznej w Europe oraz zwiększenie bezpieczeństwa unijnych obywateli. Z początkiem 2009 roku weszła w życie <a title="dyrektywa powrotowa" href="http://eur-lex.europa.eu/Notice.do?val=485802:cs&amp;lang=en&amp;list=485802:cs,&amp;pos=1&amp;page=1&amp;nbl=1&amp;pgs=10&amp;hwords=2008/115/EC~&amp;checktexte=checkbox&amp;visu=#texte">nowa dyrektywa</a> Parlamentu i Rady dotycząca wspólnych standardów i procedur w Państwach Członkowskich odnośnie powrotu nielegalnie przebywających w nich obywateli państw trzecich (będąca ważną częścią nowej polityki), która miała przyczynić się do polepszenia sytuacji imigrantów w UE. Niestety twórcy nowego prawa pobieżnie zajęli się gwarancjami ochrony praw człowieka.<span id="more-45"></span></p>
<p>Dyrektywa określa, że pobyt nielegalnego imigranta, który ma zostać wydalony (jeśli nie zdecydował się na dobrowolny wyjazd),  będzie trwał maksymalnie sześć miesięcy z ew. możliwością przedłużenia tego okresu do 18 miesięcy. Regulację można uznać za  krok naprzód, przede wszystkim dlatego, że ukróca ona samowolę krajów takich jak Wielka Brytania, Szwecja czy Estonia (które dotychczas w ogóle nie definiowały w prawie krajowym omawianego okresu),  z drugiej jednak strony nie brakuje krytyków, m.in. Amnesty International, którzy uważają ze terminy określone w dyrektywie są zdecydowanie za długie.</p>
<p>Pobyt nielegalnych imigrantów w specjalnie przeznaczonych dla nich ośrodkach został  na szczęście uznany za wyjątek a nie zasadę. W sytuacji braku możliwości zapewnienia odrębnych ośrodków, dane państwo będzie miało prawo umieszczania imigrantów w więzieniach (w odrębnych celach), nawet jeśli nie popełnili oni żadnego przestępstwa.</p>
<p>W toku dyskusji nad kształtem dyrektywy najwięcej kontrowersji wzbudziła kwestia bezpłatnej pomocy prawnej dla imigrantów, których nie stać na opłacenie prawnika. Ostatecznie dyrektywa przewiduje obowiązkową pomoc we wspomnianej sytuacji, ale będzie ona udzielana zgodnie z przepisami kraju w którym przebywa osoba niebędąca unijnym obywatelem (zakres tej pomocy będzie więc zróżnicowany).</p>
<p>W styczniu 2009 Komitet Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych Parlamentu Europejskiego opublikował bardzo pesymistyczny <a href="http://www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do?language=EN&amp;reference=A6-0024/2009">raport</a> dotyczący przestrzegania przez państwa członkowskie UE ich dotychczasowych zobowiązań odnośnie zasad traktowania nielegalnych imigrantów (uchodźców i osób starających się o azyl) w okresie 2005-2008. Okazało się, że największym dotychczasowym problemem były ograniczenia lub brak możliwości korzystania przez imigrantów z przysługujących im podstawowych praw i wolności. W dokumencie zwrócono uwagę na brak dostępu imigrantów do informacji o ich uprawnieniach w ich języku ojczystym, a co się z tym wiąże brak możliwości prawnej obrony przed niesłusznymi decyzjami odnośnie  pobytu/wydalenia z danego kraju.</p>
<p>W raporcie uwypuklono również kwestie takie jak m.in. trudności imigrantów w dostępie do służby zdrowia, edukacji oraz utrudnienia w dostępie do rynku pracy i skrytykowano warunki panujące w ośrodkach przetrzymywania imigrantów. Dokument unikał bezpośredniego wskazywania państw winnych zaniedbań i podkreślał odpowiedzialność wszystkich państw europejskich za fatalny stopień respektowania prawa unijnego w omawianym zakresie.</p>
<p>Nowa dyrektywa oraz raport uwypuklają słabości nowej polityki unijnej i świadczą o ignorancji UE w dziedzinie ochrony podstawowych praw i wolności imigrantów. Celem nadrzędnym Unii stało się uszczelnianie granic, nawet jeśli przyczynia się ono do pogłębienia podziałów według kryterium obywatelstwa. Należy przyznać rację Luigiemu Ferragoli, który twierdzi, że obywatelstwo nie funkcjonuje już jako fundament równości, lecz jako przywilej i źródło wykluczenia i dyskryminacji względem nieobywateli.</p>
<p>Unia, która chętnie przywołuje hasło Europy wspólnych wartości i która konsekwentnie tworzy wizerunek organizacji coraz bardziej zaangażowanej w sprawy praw człowieka, całkowicie kompromituje się jako promotor tych praw.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ola.musielak.eu/unijne-podejscie-do-spraw-imigracji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lekcje religii i etyki  &#8211; problemy prawne</title>
		<link>http://ola.musielak.eu/lekcje-religii-i-etyki-problemy-prawne/</link>
		<comments>http://ola.musielak.eu/lekcje-religii-i-etyki-problemy-prawne/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Mar 2009 00:35:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olamus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prawa człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Agencja Praw Postawowych UE]]></category>
		<category><![CDATA[dyskryminacja]]></category>
		<category><![CDATA[etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Ministerstwo Edukacji Narodowej]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[równość wobec prawa]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[Rzecznik Praw Obywatelskich]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ola.musielak.eu/?p=36</guid>
		<description><![CDATA[Wejście w życie rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 13 lipca 2007 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów w szkołach publicznych (Dz.U. Nr 130, poz. 906 i 907) (tekst dostępny na stronie oficjalnej MEN), które uprawnia do wliczania ocen z religii [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;">Wejście w życie rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 13 lipca 2007 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów w szkołach publicznych (Dz.U. Nr 130, poz. 906 i 907) (tekst dostępny na stronie <a href="http://bip.men.gov.pl/akty_prawne/akty_prawne.php">oficjalnej MEN</a>), które uprawnia do wliczania ocen z religii albo etyki do średniej ocen, sprowokowało publiczną dyskusję dotyczącą słuszności wspomnianej decyzji i jej konsekwencji prawnych.</p>
<p style="text-align: left;">Problem jest istotny chociażby z tego względu, że punkty zdobyte ze wspomnianych przedmiotów, wliczone do średniej, rzutują np. na przyjęcie kandydata na studia. Ja postaram się napisać kilka słów odnośnie prawnej strony zagadnienia.</p>
<p style="text-align: left;">W sierpniu 2007 , tuż przed wejściem w życie rozporządzenia, z wnioskiem o stwierdzenie jego niezgodności z Konstytucją wystąpiła do Trybunału Konstytucyjnego grupa posłów, podnosząc zarzuty braku bezstronności władzy publicznej w sprawach przekonań światopoglądowych i filozoficznych, naruszenia zasady równości wobec prawa oraz wolności sumienia oraz świeckiego charakteru państwa. Niestety z przyczyn formalnych TK umorzył postępowanie.  Jestem ciekawa jaką merytoryczną opinię sąd wydałby w tej sprawie.</p>
<p style="text-align: left;">Spośród wspomnianych zarzutów mnie najbardziej interesuje zarzut naruszenia zasady równości wobec prawa. We wspomnianej skardze konstytucyjnej podkreśla się, różnice pomiędzy  kryteriami oceny uczniów uczęszczających na religię (m. in.ocena za zaangażowanie w praktyki religijne) oraz tych, którzy wybiorą etykę (ocena wg. wiedzy).</p>
<p style="text-align: left;">Nierówność wyraża się również w odmiennym traktowaniu uczniów uczęszczających na religię albo etykę oraz tych którzy nie wybierają żadnego ze wspomnianych zajęć. W związku z tym że lekcje etyki podobnie jak z religii są nadobowiązkowe, a religia cieszy się większym zainteresowaniem, szkoły nie muszą zapewniać zajęć z etyki (rodzicom  trudno czasem wymóc na szkole organizację takich zajęć). Osoby które nie chcą chodzić na religię a nie mają możliwości uczestniczyć w lekcjach etyki znajdują sie ewidentnie w gorszej sytuacji.</p>
<p style="text-align: left;">Na inny aspekt sprawy zwraca uwagę w swoim najnowszym rocznym raporcie Agencja Praw Podstawowych UE. Piętnuje ona Polskę za praktyki dyskryminacyjne podkreślając, że w rzeczywistości nasze państwo zapewnia zajęcia religii wyłącznie dla osób wyznania rzymskokatolickiego (raport dostępny na <a href="http://fra.europa.eu/fraWebsite/products/publications_reports/publications_reports_en.htm">stronie oficjalnej Agencji</a>).</p>
<p style="text-align: left;">To nie koniec historii. Od września 2009 Ministerstwo Edukacji Narodowej planuje wprowadzenie obowiązkowej nauki etyki dla uczniów nieuczęszczających na lekcje religii. Na problem zareagował Rzecznik Praw Obywatelskich, który w lutym tego roku wystąpił do Ministerstwa z prośbą o ustosunkowanie się do kilku wątpliwości odnośnie nowego rozwiązania.<br />
Religia pozostanie nieobowiązkowa, ale niechodzenie na religię (lekcje etyki) obowiązkowe?</p>
<p>Na koniec jeszcze pewien paradoks, na który zwraca uwagę Rzecznik.  Z dotychczasowego brzmienia rozporządzenia  (najprawdopodobniej planowana regulacja tego nie zmieni) wynika, że uczniowie zainteresowani  religią i etyką&#8230;nie mogą uczęszczać na oba przedmioty jednocześnie.</p>
<p>Drobna zmiana w prawie a jakie potrafi przynieść konsekwencje&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ola.musielak.eu/lekcje-religii-i-etyki-problemy-prawne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gruzja i Rosja &#8211; nowy typ wojny</title>
		<link>http://ola.musielak.eu/gruzja-i-rosja-nowy-typ-wojny/</link>
		<comments>http://ola.musielak.eu/gruzja-i-rosja-nowy-typ-wojny/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Mar 2009 17:47:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olamus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prawa człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[dyplomacja]]></category>
		<category><![CDATA[Gruzja]]></category>
		<category><![CDATA[Międzynarodowy Trybunał Karny]]></category>
		<category><![CDATA[Międzynarodowy Trybunał Praw Człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[skarga międzypaństwowa]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ola.musielak.eu/?p=29</guid>
		<description><![CDATA[W związku z konfliktem zbrojnym, który przyczynił się do zajęcia przez Rosję terenów Południowej Osetii i Abhazji, władze Gruzji zdecydowały się dochodzić sprawiedliwości przed wszelkimi dostępnymi dla tego kraju trybunałami, tj. Europejskim Trybunałem Praw Człowieka (który zazwyczaj rozpoznaje skargi wnoszone przez osoby fizyczne przeciw państwu/państwom) oraz Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości (który jest władny rozstrzygać spory między [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W związku z konfliktem zbrojnym, który przyczynił się do zajęcia przez Rosję terenów Południowej Osetii i Abhazji, władze Gruzji zdecydowały się dochodzić sprawiedliwości przed wszelkimi dostępnymi dla tego kraju trybunałami, tj. Europejskim Trybunałem Praw Człowieka (który <strong>zazwyczaj</strong> rozpoznaje skargi wnoszone przez osoby fizyczne przeciw państwu/państwom) oraz Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości (który jest władny rozstrzygać spory między państwami).</p>
<p>Nie byłoby w tej sprawie nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że Gruzja jest pierwszym państwem Europejskim, które w związku z zaistniałym konfliktem zbrojnym, będzie toczyć &#8220;pojedynek&#8221; z Rosją jednocześnie przed sądem regionalnym (Europejskim) oraz międzynarodowym. Rozstrzygnięcia jakie zapadną w przedmiocie skarg międzypaństwowych (jeśli oczywiście skargi nie zostaną cofnięte, bądź nie nastąpią inne nieprzewidziane okoliczności) oraz możliwości ich ew. egzekucji stanowią test dla obu Trybunałów, rozstrzygający o ich skuteczności w rozwiązywaniu złożonych sporów międzynarodowych.</p>
<p>Sprawa jest ciekawa z kilku jeszcze innych powodów. Jest ona sprawdzianem dla samego ETPC, który jest instancją mało doświadczoną w rozstrzyganiu <strong>skarg międzypaństwowych</strong> (dotychczas Trybunał wydał tylko trzy wyroki w przedmiocie omawianej skargi). Oprócz tego Trybunał będzie musiał  się niebawem zająć wniesioną jeszcze w marcu 2007 r. inną międzypaństwową skargą Gruzji przeciw Rosji (skarga nr. 13255/07) w związku z zarzutami m.in. wydalenia mniejszości gruzińskiej z Rosji (sąd będzie <a href="http://www.echr.coe.int/ECHR/EN/Header/Pending+Cases/Pending+cases/Calendar+of+scheduled+hearings/">rozpatrywał skargę</a> 16 kwietnia 2009).   Dodatkowo,  przed Trybunałem stoi niełatwe zadanie zapoznania się z ponad 3000 skarg indywidualnych, wniesionych przez obywateli Gruzji przeciw Rosji, dotyczącymi naruszeń powstałych przed jak i w czasie wojny.</p>
<p>Powstaje pytanie jak ETPC sobie poradzi ze wszystkimi wspomnianymi skargami i czy jest on sądem zdolnym skutecznie chronić praw człowieka, w sytuacji gdy kraje podlegające jego jurysdykcji są w stanie wojny.  Ostatnia kwestia dotyczy roli Międzynarodowego Trybunału Karnego (który zaczął funkcjonować od 1 lipca 2002 r.) w konflikcie Rosja &#8211; Gruzja. Sąd ten rozważa wszczęcie postępowania w sprawie konfliktu, w związku z komunikatami jakie otrzymuje odnośnie podejrzeń o popełnienie zbrodni wojennych w Gruzji.<br />
Zadanie wydaje się być trudne do zrealizowania, tym bardziej że Rosja nie podlega jurysdykcji Trybunału. Być może jest to bezpośredni powód niepodjęcia  formalnych kroków w tej sprawie.</p>
<p>Wszystkie potencjalne oraz realnie toczące się postępowania przed trybunałami międzynarodowymi są przejawem nowej tendencji w stosunkach międzynarodowych. Po pierwsze pokazują, że w warunkch nowej wojny w Europie, dyplomacja przestaje być skutecznym środkiem rozstrzygania poważnych problemów międzypaństwowych. Po drugie,  że konflikt zbrojny na poziomie politycznym  zaczyna coraz częściej, równolegle z działaniami militarnymi, toczyć się przed sądami międzynarodowymi.  Czy angażowanie trybunałów do wyjaśniania kwestii &#8220;kto jest winny&#8221; stanie się wyznacznikiem nowego sposobu toczenia wojen w Europie?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ola.musielak.eu/gruzja-i-rosja-nowy-typ-wojny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Po 8 marca</title>
		<link>http://ola.musielak.eu/po-8-marca/</link>
		<comments>http://ola.musielak.eu/po-8-marca/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Mar 2009 22:51:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olamus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prawa człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Europejska Konwencja Praw Człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[prawa kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[Protokół 12]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ola.musielak.eu/?p=7</guid>
		<description><![CDATA[Założeniem obchodzonego wczoraj Dnia Kobiet miało być tradycyjnie przypomnienie i podkreślenie roli płci pięknej na świecie. Sądzę, że wspomniane święto jest świetnym pretekstem do przyjrzenia się problemowi  gwarancji równego traktowania kobiet i mężczyzn, w szczególności w świetle regulacji Rady Europy wiążących Polskę. Europejska Konwencja Praw Człowieka jest najbardziej znaczącym z dokumentów dotyczących omawianej problematyki.  [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Założeniem obchodzonego wczoraj Dnia Kobiet miało być tradycyjnie przypomnienie i podkreślenie roli płci pięknej na świecie. Sądzę, że wspomniane święto jest świetnym pretekstem do przyjrzenia się problemowi  gwarancji równego traktowania kobiet i mężczyzn, w szczególności w świetle regulacji Rady Europy wiążących Polskę. Europejska Konwencja Praw Człowieka jest najbardziej znaczącym z dokumentów dotyczących omawianej problematyki.  </p>
<p>Art. 5 Protokołu 7 fakultatywnego do Konwencji zapewnia równość małżonków, zaś art. 14  Konwencji w szerszym zakresie (bo nie tylko małżeńskim) zapewnia korzystanie z praw i wolności określonych w Konwencji bez dyskryminacji wynikającej z takich powodów jak m. in. płeć. Stosowanie art. 14 rodzi problemy praktyczne, ponieważ osoba którą dotyka bezpośrednio bądź pośrednio dyskryminacja na tle płci, może się na nią skarżyć przed sądem (Strasburskim), tylko w związku z innymi naruszeniami jej praw (np. naruszenie prawa do prywatności, prawa do wolności słowa). </p>
<p>Protokół 12 do Konwencji miał zmienić ten stan rzeczy i  stworzyć możliwość skarżenia się na działania dyskryminacyjne bez konieczności uzasadniania wystąpienia innych naruszeń praw konwencyjnych (dzięki czemu prawo do bycia niedyskryminowanym stałoby się prawem &#8220;samoistnym&#8221;). Problem polega na tym, że Polska <a href="http://conventions.coe.int/Treaty/Commun/ChercheSig.asp?NT=177&amp;CM=8&amp;DF=1/7/2008&amp;CL=ENG" target="_self">nie ratyfikowała</a> Protokołu 12 i trudno znaleźć racjonalne powody które mogłyby tłumaczyć taki stan rzeczy.  </p>
<p>Czy wzmocnienie prawa do równego traktowania kobiet i mężczyzn jest rzeczywistą troską władz polskich? Oprócz kwiatów i czekolad kobietom przydała by się dodatkowa gwarancja równościowa.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ola.musielak.eu/po-8-marca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
